marberdom.pl
Porady

Jak współwłaściciel może zasiedzieć nieruchomość? Krok po kroku

Anna Wojciechowska8 listopada 2025
Jak współwłaściciel może zasiedzieć nieruchomość? Krok po kroku

Spis treści

Zasiedzenie udziałów we współwłasności nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli to temat, który budzi wiele pytań i jest przedmiotem licznych sporów sądowych. Zrozumienie tego procesu jest kluczowe dla każdego, kto znajduje się w sytuacji, gdzie jeden ze współwłaścicieli faktycznie włada całą nieruchomością, a pozostali przez lata pozostają bierni. To skomplikowana materia prawna, która wymaga precyzyjnego udowodnienia, że władztwo nad nieruchomością wykraczało poza zwykłe korzystanie i było traktowane jak wyłączna własność.

Zasiedzenie nieruchomości przez współwłaściciela trudne, ale możliwe przejęcie udziałów

  • Współwłaściciel może zasiedzieć udziały pozostałych współwłaścicieli, stając się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości.
  • Kluczowym warunkiem jest udowodnienie tzw. posiadania samoistnego, czyli władania nieruchomością jak wyłączny właściciel, ponad swój udział.
  • W relacjach między współwłaścicielami nie działa domniemanie posiadania samoistnego, a ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy.
  • Wola władania całością musi być jawnie zamanifestowana wobec pozostałych współwłaścicieli i otoczenia.
  • W praktyce najczęściej stosuje się 30-letni termin zasiedzenia ze względu na trudność w udowodnieniu dobrej wiary.
  • Proces wymaga złożenia wniosku do sądu i przedstawienia przekonujących dowodów.

zasiedzenie nieruchomości współwłaściciel trudności prawne

Czy współwłaściciel może przejąć nieruchomość na wyłączność?

Odpowiadając na to pytanie wprost: tak, współwłaściciel ma możliwość zasiedzenia udziałów pozostałych współwłaścicieli, a w konsekwencji stać się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości. Muszę jednak podkreślić, że jest to prawnie dopuszczalne, ale obwarowane znacznie surowszymi wymogami dowodowymi niż w przypadku zasiedzenia przez osobę obcą. Tutaj nie wystarczy po prostu użytkować nieruchomość; trzeba udowodnić, że działało się jak wyłączny właściciel całości, a nie tylko w ramach swojego udziału.

Zasiedzenie udziałów we współwłasności jest możliwe, jednak wymaga od współwłaściciela udowodnienia, że jego władztwo nad nieruchomością wykraczało poza uprawnienia wynikające z art. 206 Kodeksu cywilnego i było traktowane jak posiadanie samoistne całej rzeczy. Oznacza to, że nie tylko korzystało się z nieruchomości, ale również podejmowało się działania, które jasno wskazywały na wolę wyłącznego władania nią, z pominięciem praw pozostałych współwłaścicieli. To jest ten kluczowy niuans, który często umyka.

Kiedy zatem zwykłe korzystanie z nieruchomości, typowe dla współwłaściciela, może zostać uznane za początek drogi do zasiedzenia? Nie wystarczy samo używanie nieruchomości, nawet jeśli jest intensywne. Konieczne jest podjęcie działań świadczących o woli wyłącznego władania, które są widoczne na zewnątrz i sygnalizują pozostałym współwłaścicielom oraz otoczeniu, że dana osoba traktuje nieruchomość jako swoją wyłączną własność. To nie jest kwestia subiektywnego przekonania, ale obiektywnych, zamanifestowanych działań.

Kwestia zasiedzenia udziałów jest szczególnie istotna w kontekście spraw spadkowych i rodzinnych. Bardzo często zdarza się, że po śmierci właściciela nieruchomości jeden ze spadkobierców faktycznie przejmuje władanie nad całą nieruchomością, a pozostali przez długi czas nie interesują się swoimi udziałami. Mogą to być lata, a nawet dekady, podczas których jeden ze współwłaścicieli ponosi wszelkie koszty utrzymania, dokonuje inwestycji i zarządza nieruchomością, podczas gdy inni pozostają bierni. W takich sytuacjach zasiedzenie może być jedyną drogą do uregulowania stanu prawnego nieruchomości.

posiadanie samoistne nieruchomości przykłady

Posiadanie samoistne klucz do zasiedzenia udziałów

Posiadanie samoistne w kontekście współwłasności to nie jest jedynie "mieszkanie i płacenie rachunków". To władanie nieruchomością jak wyłączny właściciel całości, a nie tylko w zakresie swojego udziału. Oznacza to, że współwłaściciel musi zachowywać się tak, jakby był jedynym właścicielem, podejmując decyzje, ponosząc ciężary i czerpiąc korzyści z nieruchomości bez oglądania się na pozostałych. Jego działania muszą wykraczać poza zwykłe uprawnienia wynikające ze współwłasności i świadczyć o woli wyłącznego władania.

W relacjach między współwłaścicielami nie działa domniemanie prawne z art. 339 k.c., które zakłada, że faktyczne władanie rzeczą jest posiadaniem samoistnym. To bardzo ważna różnica. O ile w przypadku osoby obcej wystarczy udowodnić faktyczne władanie, o tyle w przypadku współwłaściciela trzeba udowodnić coś więcej. Ciężar dowodu spoczywa w całości na wnioskodawcy, który musi przekonać sąd, że jego posiadanie wykraczało poza zakres współposiadania i było posiadaniem samoistnym całej nieruchomości. To jest trudne zadanie i wymaga solidnych dowodów.

Kluczowe znaczenie ma zatem wyraźne zamanifestowanie woli odsunięcia innych współwłaścicieli od współposiadania. Zamiar władania nieruchomością "dla siebie", ponad swój udział, musi być jawny i jednoznacznie zamanifestowany wobec pozostałych współwłaścicieli oraz otoczenia. Nie wystarczy bierna postawa innych współwłaścicieli, np. ich brak zainteresowania nieruchomością. Sąd wymaga aktywnych działań ze strony wnioskodawcy, które jednoznacznie świadczą o jego woli wyłącznego władania. Musi to być działanie, które obiektywnie wskazuje na to, że współwłaściciel traktuje nieruchomość jako swoją własność, a nie tylko jako przedmiot współwłasności.

Jakie działania świadczą o posiadaniu samoistnym?

Sądy w sprawach o zasiedzenie udziałów przez współwłaściciela bardzo precyzyjnie oceniają, jakie działania mogą świadczyć o posiadaniu samoistnym i woli zasiedzenia. Nie ma tu miejsca na domysły; liczą się fakty i ich jednoznaczna interpretacja. Muszę przyznać, że to właśnie ten aspekt jest najtrudniejszy do udowodnienia.

Jednym z najsilniejszych dowodów jest samodzielne podjęcie decyzji o znaczących zmianach w nieruchomości, takich jak budowa domu, istotna przebudowa czy kluczowe inwestycje. Jeśli współwłaściciel na własny koszt i bez konsultacji z pozostałymi decyduje się na takie działania, świadczy to o woli wyłącznego władania i bycia jedynym decydentem. Nie mówimy tu o drobnych remontach, ale o inwestycjach, które zmieniają charakter nieruchomości i wymagają znacznych nakładów.

Inne przykłady fizycznego przejęcia władzy nad nieruchomością to ogrodzenie nieruchomości, wymiana zamków, czy niedopuszczanie innych współwłaścicieli do korzystania z niej. Takie działania w sposób jednoznaczny manifestują wolę wyłączenia innych i traktowania nieruchomości jako swojej wyłącznej własności. Ważne jest, aby te działania były jawne i znane pozostałym współwłaścicielom, a także otoczeniu.

Warto jednak pamiętać, że samo opłacanie podatków, dokonywanie drobnych napraw czy nawet czerpanie pożytków najczęściej nie jest wystarczającym dowodem na posiadanie samoistne. Dlaczego? Ponieważ mogą to być działania podejmowane również w ramach współwłasności, w celu zachowania wartości nieruchomości lub w ramach zarządu rzeczą wspólną. Sąd będzie szukał czegoś więcej działań, które wykraczają poza zwykłe obowiązki współwłaściciela.

Z drugiej strony, zbieranie pożytków (np. czynszu z najmu) wyłącznie dla siebie, bez rozliczania się z pozostałymi współwłaścicielami, może stanowić istotny argument w sprawie o zasiedzenie. Jeśli współwłaściciel przez długi czas samodzielnie pobierał wszystkie dochody z nieruchomości, nie dzieląc się nimi i nie informując o tym pozostałych, może to być interpretowane jako przejaw posiadania samoistnego.

Ile czasu potrzeba na zasiedzenie udziałów?

Aby współwłaściciel mógł zasiedzieć udziały w nieruchomości, musi upłynąć określony czas, w którym trwało jego posiadanie samoistne. Kodeks cywilny przewiduje dwa terminy zasiedzenia, zależne od dobrej lub złej wiary posiadacza.

W przypadku współwłaścicieli podstawowym terminem zasiedzenia jest 30 lat w złej wierze. Przyjęcie dobrej wiary, która skróciłaby ten okres do 20 lat, jest w tych okolicznościach niezwykle rzadkie, wręcz wyjątkowe. Dlaczego? Ponieważ współwłaściciel z reguły wie o istnieniu innych współwłaścicieli i ich prawach do nieruchomości. Trudno jest więc udowodnić, że w momencie objęcia nieruchomości w posiadanie samoistne był przekonany o swoim wyłącznym prawie do niej.

Dobra wiara między współwłaścicielami mogłaby zostać uznana jedynie w bardzo specyficznych i rzadkich sytuacjach, na przykład gdy współwłaściciel został wprowadzony w błąd co do faktycznego stanu prawnego nieruchomości przez osobę, której ufał, i był w usprawiedliwionym przekonaniu, że nabył całość nieruchomości. W praktyce jednak, jak już wspomniałam, sądy bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii dobrej wiary w relacjach między współwłaścicielami, stąd niemal zawsze stosuje się termin 30-letni.

Bieg terminu zasiedzenia rozpoczyna się od momentu, w którym współwłaściciel rozpoczął posiadanie samoistne, czyli zaczął manifestować wolę wyłącznego władania nieruchomością. Termin ten może zostać przerwany przez różne zdarzenia, np. przez wytoczenie powództwa o wydanie nieruchomości, o zniesienie współwłasności, czy też przez uznanie przez posiadacza praw właściciela. Zatem precyzyjne ustalenie początku i ciągłości posiadania jest kluczowe.

Krok po kroku: proces zasiedzenia udziałów

Proces zasiedzenia udziałów, choć skomplikowany, ma swoją ściśle określoną ścieżkę formalną. Poniżej przedstawiam, jak wygląda to krok po kroku:

  1. Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia: Cały proces rozpoczyna się od złożenia wniosku o stwierdzenie zasiedzenia. Wniosek ten należy złożyć do sądu rejonowego właściwego dla położenia nieruchomości. Powinien on zawierać precyzyjne oznaczenie nieruchomości, wskazanie wszystkich współwłaścicieli (nawet tych, których udziały mają być zasiedziane), dokładne określenie okresu posiadania samoistnego oraz przedstawienie dowodów potwierdzających to posiadanie. Należy pamiętać, że od wniosku pobierana jest stała opłata sądowa w wysokości 2000 zł.
  2. Niezbędne dowody: To jest serce całej sprawy. Do wygrania sprawy o zasiedzenie udziałów niezbędne są przekonujące dowody. Mogą to być dokumenty (np. faktury za znaczące inwestycje, umowy najmu podpisane wyłącznie przez wnioskodawcę), ale przede wszystkim zeznania świadków. Świadkowie powinni potwierdzić, że wnioskodawca zachowywał się jak wyłączny właściciel, podejmował samodzielne decyzje, ponosił koszty i manifestował swoją wolę władania całością. W niektórych przypadkach konieczna może być również opinia biegłego, np. w zakresie zmian w nieruchomości, które świadczą o inwestycjach poczynionych przez wnioskodawcę.
  3. Rola pozostałych współwłaścicieli: Pozostali współwłaściciele są uczestnikami postępowania sądowego. Mają prawo do obrony swoich udziałów, przedstawiania własnych dowodów, które podważają twierdzenia wnioskodawcy, np. dowodów na to, że korzystali z nieruchomości, ponosili koszty, czy też że ich udziały nie były wyłączone z posiadania. Ich aktywna postawa w procesie może znacząco wpłynąć na wynik sprawy.

Unikaj tych błędów, by zasiedzenie było skuteczne

Z mojego doświadczenia wynika, że wiele wniosków o zasiedzenie udziałów przez współwłaściciela zostaje oddalonych z powodu powtarzających się błędów. Aby zwiększyć swoje szanse na sukces, warto zwrócić uwagę na następujące kwestie:

  • Mylenie zarządu nieruchomością z jej posiadaniem samoistnym: To jeden z najczęstszych błędów. Działania zarządcze, takie jak dbanie o nieruchomość, dokonywanie drobnych remontów, opłacanie rachunków czy nawet pobieranie czynszu, nie są tożsame z posiadaniem samoistnym. Mogą one być podejmowane w ramach zwykłego zarządu rzeczą wspólną i nie świadczą o woli wyłącznego władania. Sąd będzie szukał działań, które jednoznacznie wykraczają poza ten zakres.
  • Brak jednoznacznych i widocznych dla otoczenia działań manifestujących wolę władania: Jak już wielokrotnie podkreślałam, brak jawnych i niebudzących wątpliwości działań, które świadczyłyby o woli wyłączenia innych współwłaścicieli, jest najczęstszą przyczyną oddalenia wniosków. Pamiętajmy, że bierna postawa pozostałych współwłaścicieli nie wystarczy. Wnioskodawca musi aktywnie zamanifestować swoją wolę.
  • Zbyt wczesne złożenie wniosku, czyli błędne obliczenie upływu terminu: Precyzyjne obliczenie 30-letniego terminu zasiedzenia jest absolutnie kluczowe. Złożenie wniosku przed jego upływem, choćby o jeden dzień, skutkuje oddaleniem. Warto dokładnie sprawdzić datę rozpoczęcia posiadania samoistnego i upewnić się, że wymagany okres upłynął w całości.

Co dalej po zasiedzeniu? Skutki prawne

Uzyskanie prawomocnego wyroku sądu o zasiedzeniu udziałów to dopiero koniec jednego etapu, a początek kolejnego. Skutki prawne takiego orzeczenia są dalekosiężne i zmieniają dotychczasowy stan prawny nieruchomości.

W praktyce oznacza to, że współwłaściciel, który zasiedział udziały pozostałych, staje się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości. Z chwilą uprawomocnienia się postanowienia sądu, jego prawo własności rozciąga się na wszystkie udziały, które dotychczas należały do innych osób. Jest to nabycie pierwotne, co oznacza, że nabywa się prawo własności niezależnie od tego, czy poprzedni właściciele mieli jakieś wady w swoim tytule prawnym.

Po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu o zasiedzeniu, niezbędne jest dokonanie zmian w księdze wieczystej nieruchomości. Na podstawie postanowienia sądu, sąd wieczystoksięgowy wpisuje nowego, wyłącznego właściciela do księgi wieczystej. Jest to formalne potwierdzenie nabycia praw własności i uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. Bez tego wpisu, choć jest się właścicielem w świetle prawa, nie można w pełni swobodnie dysponować nieruchomością, np. sprzedać jej.

Nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie wiąże się również z pewnymi kwestiami podatkowymi. Zgodnie z polskim prawem, zasiedzenie jest traktowane jako forma nieodpłatnego nabycia majątku i podlega opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn. Warto skonsultować się z doradcą podatkowym, aby dokładnie ustalić wysokość należnego podatku i ewentualne możliwości skorzystania z ulg.

Źródło:

[1]

https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-zasiedzenie-nieruchomosci-przez-wspolwlasciciela-a-posiadanie-samoistne

[2]

https://zasiedzenie.net/zasiedzenie-udzialu-we-wspolwlasnosci-nieruchomosci/

[3]

https://pbkb-adwokaci.pl/zasiedzenie-udzialu-w-nieruchomosci-przez-wspolwlasciciela/

[4]

https://owo-adwokaci.pl/czy-mozna-zasiedziec-udzial-w-nieruchomosci-sprawdz-kiedy-to-mozliwe/

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, współwłaściciel może zasiedzieć udziały pozostałych, stając się wyłącznym właścicielem całej nieruchomości. Jest to prawnie dopuszczalne, ale wymaga znacznie surowszych dowodów niż zasiedzenie przez osobę obcą, zwłaszcza w zakresie posiadania samoistnego.

Posiadanie samoistne to władanie nieruchomością jak wyłączny właściciel całości, a nie tylko w ramach swojego udziału. Oznacza to jawne i jednoznaczne zamanifestowanie woli wyłączenia innych współwłaścicieli od współposiadania i traktowanie nieruchomości jako swojej.

Sądy uznają znaczące inwestycje (np. budowa, przebudowa) bez zgody innych, ogrodzenie nieruchomości, wymianę zamków czy niedopuszczanie współwłaścicieli do korzystania. Samo płacenie podatków czy drobne naprawy są zazwyczaj niewystarczające.

Zazwyczaj jest to 30 lat posiadania samoistnego w złej wierze. Udowodnienie dobrej wiary między współwłaścicielami jest niezwykle rzadkie, dlatego 20-letni termin zasiedzenia jest w praktyce niemal niestosowany w takich sprawach.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

czy współwłaściciel może zasiedzieć nieruchomość
zasiedzenie udziałów we współwłasności
jak zasiedzieć nieruchomość od współwłaściciela
warunki zasiedzenia przez współwłaściciela
Autor Anna Wojciechowska
Anna Wojciechowska
Jestem Anna Wojciechowska, specjalistka w dziedzinie nieruchomości z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem na rynku. Moja kariera rozpoczęła się od pracy w agencjach nieruchomości, gdzie zdobyłam wiedzę na temat analizy rynku, negocjacji oraz skutecznego zarządzania transakcjami. Dzięki temu potrafię dostarczać klientom rzetelne informacje i doradztwo, które pomagają im podejmować świadome decyzje. Moja specjalizacja obejmuje zarówno rynek mieszkań, jak i nieruchomości komercyjnych. Z pasją śledzę zmiany w przepisach oraz trendy rynkowe, co pozwala mi na bieżąco dostarczać aktualne i wartościowe treści. Wierzę, że kluczowym elementem mojej pracy jest transparentność i uczciwość, dlatego zawsze staram się prezentować sprawdzone dane oraz praktyczne porady. Pisząc dla marberdom.pl, moim celem jest nie tylko informowanie, ale również inspirowanie czytelników do lepszego zrozumienia rynku nieruchomości. Chcę, aby każdy miał dostęp do wiedzy, która pomoże mu w podjęciu najlepszych decyzji dotyczących inwestycji w nieruchomości.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz